Strona Główna Częstochowska Fantastyka
Fantastyczne miejsce w sieci.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Alkemy
Autor Wiadomość
Jacek_PL 
Orkz Warboss



Dołączył: 20 Mar 2006
Posty: 2534
Wysłany: 2008-11-01, 13:30   Alkemy

Nudząc się ostatnio, zastanawiałem się nad jakimś niezobowiązującym bitewniakiem - tzn. niskie koszty i jak już trzeba to jakaś mała liczba figurek do malowania. Pod ten paragraf teoretycznie podpadają wszelakie gry skirmishowe np. Konfrontacja (ta bez dopisku Age of Raganarok), Infinity, które miało zawitać do Częstochowy i Helldorado, które raczej ma spore problemy żeby wyjść poza Francją ze względu na ogólną tematykę. Do takich gier zalicza się także Alkemy francuskiej firmy Kraken Editions. Jako że jest to skirmish armie powinny się składać z niewielkiej ilości modeli tak 10 do 15 (ładnie mi mało, na 3000pkt w Konfrontacji będę miał 23 modele) więc i wydatek niezbyt duży, a i malowania też nie za wiele - jak dla mnie i tak dużo. Oczywiście gra musi się czymś wyróżniać od innych, żeby odnieść jakiś sukces. O ile w kwestii mechaniki bitweniaków nie da się za wiele wymyślić (mówię o ogólnych założeniach) to światy i główną przyczynę konfliktów można rozmnażać na potęgę :) Tutaj głównym sporem jest minerał który jest wykorzystywany przez alchemików to tworzenia potężnych ... no czegoś tam, nie jest to chyba aż tak istotne, ważne że minerał jest cenny.

Morena, bo tak nazywa się świat gry, jest zamieszkany przez cztery rasy ludzi, kotoludzi, jaszczuroludzi i płazoludzie. Nie ma więc elfów, krasnoludów i goblinów :) znanych z typowych gier fantasy. Jak na razie ukazały się cztery frakcje. Ludzie Empire of the Jade Triad - taka trochę azjatycka, większość figurek wygląda jak mnisi z filmów karate. Druga frakcja to też ludzie z Kingdom of Avalon - najlepiej ich określić jako krzyżówka "złych" z Robin Hooda z druidami, generalnie jest to odłam z Jade Triad który poszedł własną drogą, sprzedając swoje dusze magicznemu drzewu (WTF :shock: ) tak więc wiele figurek ma jakieś elementy drzewne, jakieś korzenie na przykład. Kolejna frakcja to Aurlok Nations pochodzący z rasy którą określiłem jako płazoludzie, chociaż trudno mi powiedzieć czym oni naprawdę są, za to klimaty typowo indiańskie, oczywiście tych Indian z Ameryki Północnej, a nie z Indii. Ostatnia frakcja jaka na razie się pokazała to kotoludzie z Khalima Republic - tu oczywiście mamy klimaty arabskie dla odmiany. Jak można zauważyć nie ma jak na razie Rptilianów czyli ludzi gadów, być może to specjalna furtka na przyszłość (a raczej na pewno).

Przejdźmy teraz trochę do mechaniki, która też wyróżnia się na tle gier w które miałem przyjemność zagrać. Podobnie jak w Konfrontacji mamy tutaj karty jednostek, które też służą do aktywacji, przy czym nie ma tutaj już takiej kolekcji sposobów, jest ten najprostszy aktywujemy to co w danej chwili jest nam potrzebne. Dodatkowo jednak karty mają jeszcze jedno znaczenie, otóż zaznacza się na nich żywotność modeli, jest to ciekawy patent chociaż troszkę kłopotliwy bo trzeba sobie skombinować koszulki na karty i pisak. To pierwsze wiadomo żaden kłopot bo i tak większość graczy takowe używa, za to pisaki trzeba nosić ze sobą bo to nie jest typowe wyposażenie sklepów z figurkami :) Żywotność jest tutaj też dosyć fajnie rozwiązana, model ma jej zazwyczaj kilka punktów, przy czym im więcej ran odnosi tym gorzej walczy i tutaj dochodzimy do kolejnego elementu jakim są specjalne kostki. Kostki są w trzech kolorach i każdy kolor odpowiada stanowi modelu, im więcej oberwał tym kostki są słabsze. Dodatkowo kostki mają dwojakie oznaczenia, liczbowe i symbole obrażeń. Powiem wam, że cały system tych kostek robi naprawdę fajne wrażenie, szkoda tylko że kostek jest 6 (po dwie w każdym kolorze) bo często trzeba rzucać trzema i wtedy wypada pożyczyć kostki od przeciwnika. Dodatkowo mamy karty ataku i punkty akcji, które określają ile akcji może dany model wykonać. Trochę to przypomina Chronopię gdzie też były punkty akcji. Karty to taki ciekawy dodatek, jest ich na razie pięć i generalnie modyfikują rzutu w walce. Reszta mechaniki już bardziej standardowa, muszę przyznać że trochę zasad do opanowania jest, chociaż nie jest to wszystko przesadnie skomplikowane. Zapomniałbym o ciekawym patencie ze strzelaniem, gdzie trzeba przed zmierzeniem odległości, spróbować ocenić odległość na oko, co przy dobrych "oczach" może się objawić bonusami przy rzutach.

Na koniec zostawiłem sprawy techniczne i finansowe :) Modele są dosyć ładne, zróżnicowane i są zrobione z plastiku. Dla mnie akurat to plus, bardzo lubię plastiki, ale nie każdemu może to przypaść do gustu. Jednak z tego co słyszałem po opiniach, mimo tworzywa figurki są bardzo dobrze zrobione i są szczegółowe. Co do cen tutaj już jest trochę śmieszniej, zestawy startowe są naprawdę niedrogie bo cena w Polsce to ok 90 zł (można czasami znaleźć nawet taniej), a jak widać na obrazkach ich zawartość jest dosyć spora, pięć figurek, karty, miarka, kostki i znaczniki. Trochę inaczej wygląda sprawa dodatkowych zestawów i tak oddziały po trzy figurki to koszt circa 58zł, a najbardziej szokująca jest cena za pojedynczych bohaterów, tutaj mam coś koło 47zł za jedną figurkę. Nie jest to taniość, ale jeśli policzyć że do gry wystarczy te 10 do 15 figurek to koszt takiej armii będzie oscylował w granicach 250-300 zł.

Gra nawet mi się troszkę spodobała, ale mam do niej kilka zastrzeżeń. Po pierwsze patrząc na wszelakie pokazy miałem wrażenie, że można sobie spokojnie pograć na mniejszych stołach. Nic bardziej mylnego, do gry zalecany jest stolik 120x120 czyli taki na jakim gramy w tej chwili w Konfrontację. Po drugie no mam już tą Konfrontację i mimo że tłumów nie porwałem (jak na razie to dokładnie jedna osoba w Częstochowie po za mną może się pochwalić swoją armią) to nie chciałbym dzielić i tak skromnych zasobów czasowych na jeszcze jedną kolejną grę. Muszę przyznać, że gra mnie kusi, ale raczej w tym wypadku może się skuszę tylko jeśli ktoś by tu zaczął to rozkręcać, bo ja nie mam już ochoty.
 
 
CI3SL4Q 
Młody v1.0 ;)


Dołączył: 17 Maj 2008
Posty: 774
Skąd: Częstochowa (Raków)
Wysłany: 2008-11-01, 15:45   

Szczerze mówiąc to jeżeli ktoś kupi starter to (choćby ze względu na cenę) pójdą za nim następni. A biorąc pod uwagę oryginalność gry i to że są już 4 różne armie ma się prawie gwarantowany sukces. Z drugiej jednak strony konfrontacja zaczęła sie rozkręcać i jest sporo osób chętnych do gry, jednakże czekają aż wyjdą kolejne armie... i tu pojawia się pytanie: czy ci czekający na konfrontacje w międzyczasie skuszą się na Alkemy (a może Alkema... zupełnie nie wiem jak to odmienić)? Myślę że raczej tak...

Sama gra wydaje się dosyć przyjemna. Na pewno przyciągnęłaby tych, którzy grali w konfrontacje (Bez dopisku Age of... wiecie co dalej ;) ), ze względu na swoje skirmishowe klimaty.

Jeżeli ktoś by się za to wziął to mógłby na mnie liczyć (no, chyba że umarlaki do konfry wyjdą szybciej) więc miałby chociaż z kim pograć :D
_________________
 
 
 
CI3SL4Q 
Młody v1.0 ;)


Dołączył: 17 Maj 2008
Posty: 774
Skąd: Częstochowa (Raków)
Wysłany: 2008-11-03, 14:03   

Właśnie jestem po rozmowie z rodzicami na temat moich przyszłych zakupów. Jako iż to oni regulują kranik z forsą płynąca do mnie trzeba było takową rozmowę odbyć. Co do C:AoR byli sceptyczni, szczególnie kiedy chcąc, nie chcąc musiałem zdradzić im cenę. Poruszyłem również temat Alkemów. Tutaj ku mojemu zdziwieniu dostałem piękne, czyste, zielone światło :D

W związku z powyższym jestem chętny do zakupu. Przymierzam się w kierunku Republiki Khalima. Jakoś spodobały mi się te klimaty Arabskie 8) Jeśli ktoś, coś itd niech śmiało pisze. Jako że nie czuje się na siłach żeby samemu to jakoś rozkręcić byłaby mile widziana pomoc jeszcze kogoś (Wiem Jacku że ciebie mam nie brać pod uwagę), najlepiej ze skłonnościami do kupna swojej bandy do Alkemów.

EDIT:
Poczytałem trochę Rulebook'a i muszę przyznać, że zasady są łatwe do zrozumienia. Trochę ciężko mi się czytało ze względu na czcionkę którą były napisane wszystkie zasady. Na szczęście jakoś da się to znieść. Spodobał mi się też pomysł umieszczania ważnych informacji w skrócie, na brzegu podręcznika co ułatwi z początku życie, gdy się jeszcze nie będzie wszystkiego pamiętać. Trochę zamotane wydają mi się bonusy ale to pewnie dlatego że czytałem zasady "na sucho".

Ogólnie pierwsze wrażenie jest co najmniej bardzo pozytywne :D mam nadzieję że ktoś się skusi (pewnie to samo myślał Jacek kiedy kupował konforntacje) bo naprawdę spodobały mi sie te Alkemy :D
_________________
 
 
 
Jacek_PL 
Orkz Warboss



Dołączył: 20 Mar 2006
Posty: 2534
Wysłany: 2008-11-03, 15:35   

Jak już będziesz zdecydowany na 100% to daj znać, ja tak jak mówiłem sam raczej nie kupię, ale jak ktoś już będzie kupował to się poważnie zastanowię, chociaż nad podstawką - tak więc możesz na mnie liczyć. Co do zakupów to są trzy opcje - znajdziemy jeszcze jedną osobę chętną, poczekamy do końca listopada na Konfrontację i wtedy wszystko zamówimy hurtem, kupujemy teraz i dopłacamy za przesyłkę. Ja osobiście myślałem nad Avalonem, bo chociaż dziwaczny to ma dla mnie lepszy klimat niż Jade Triad.
 
 
CI3SL4Q 
Młody v1.0 ;)


Dołączył: 17 Maj 2008
Posty: 774
Skąd: Częstochowa (Raków)
Wysłany: 2008-11-03, 15:46   

Moim zdaniem mamy czas, poczekajmy jeszcze. Pewnie ktoś się jeszcze skusi - tak samo jak ty - choćby na podstawkę.

W tej chwili jestem pewien na 100% no chyba że by się coś stało (tfu, tfu i odpukać w niemalowane) i straciłbym kase, ale to bardzo mało prawdopodobne.
_________________
 
 
 
CI3SL4Q 
Młody v1.0 ;)


Dołączył: 17 Maj 2008
Posty: 774
Skąd: Częstochowa (Raków)
Wysłany: 2008-11-03, 19:43   

No dobra, skrobnę coś. A nóż kogoś to zachęci ;)

Z tego co udało mi się wyczytać w internecie na temat Alkemów to gra się średnio na 300 pkt. Startery zawierają figurki o wartości +/- 150 pkt, dodatkowe zestawy (3 figurki) kosztują w granicach 70 pkt, tak samo zresztą jak i bohaterowie. Razem dają akurat bandę (armia to to raczej nie jest, sami przyznacie) za 300 pkt.

A teraz trochę informacji o świecie:
Mornea, to świat który Ona stworzyła. Ona, która jest źródłem wszystkiego. Dawno temu zostawiła go czwórce dzieci, czwórce architektów. Dla niej, zaludnili i wzbogacili ten świat czterema rasami, które odtąd były z nim związane.

Khalim dał początek kotobodobnej rasie, która stworzyła Republikę Khalim'a. Naash wykreowała jaszczuroludzi (w oryginale Reptilian... jak to do cholery przetłumaczyć), którzy znaleźli Kolonie Naashti. Aurlokan zrozumiany przez pradawną i mistyczną rasę nakazał im bycie Rasą Aurloka. Orhöm stworzył człowieka, który rozwinął się w Imperium Jade Triad.

Czas mijał, a cywilizacje rosły. Niektórzy jak Naashtis, znikali kiedy inni, jak Królestwo Avalonu prosperowali i ogłaszali swoją niezależność od Jade Triad'a.

Ale jego mieszkańcy nie byli charakterystyczni dla Mornea'i. Ten świat jest również źródłem cennych Kamieni Alchemicznych. Oficjalne relacje między mieszkańcami Mornea'i były pokojowe, jednak wszyscy pragnęli tego zapomnianego minerału. Wszyscy knuli, walczyli i negocjowali byle by mieć dostęp do złóż Kamieni Alchemicznych. Ich potęga leżała w mocy do tworzenia chciwości, tak wielkiej że nawet najpotężniejsze duchy stawały sie skorumpowane przez nie. Ci którzy nie posiadali Kamieni żyli w ciągłym strachy przed ich mocą, oraz przed ich sąsiadami, którzy będa chcieli z całych sił ich zniewolić.

To jest 1370 cykl tego świata. Dziś, bardziej niż kiedykolwiek Kamienie Alchemiczne są sprawą nadrzędną w świecie Mornea'i. Sprawą tak ważną, że wszystkie nogocjacje i walki sprowadzają się do kontroli nad Jin Posts'ami (jak mniemam, dzięki temu wydobywa się Kamienie Alchemiczne).

Taka jest cena Alchemii!

Ufff... to jest przetłumaczony wstęp z rulebooka. Nazwy też tłumaczyłem (w miarę możliwości) bo to robiłem też jako zadanie dodatkowe na angielski.

Jak znajdę chwile czasu to dam jeszcze krótkie opisy Każdej z ras/nacji.
_________________
 
 
 
Jacek_PL 
Orkz Warboss



Dołączył: 20 Mar 2006
Posty: 2534
Wysłany: 2008-11-03, 20:07   

Musisz jeszcze trochę popracować nad tym tłumaczeniem, bo jest kilka błędów np. "Ale jego mieszkańcy nie byli charakterystyczni dla Mornea'i." w oryginale jest "But its inhabitants are not the only distinctive features of Mornea." co raczej znaczy "Nie tylko mieszkańcy byli głównym elementem wyróżniającym świat Mornea" albo wręcz "Nie tylko mieszkańcy byli głównymi aktorami w świecie Mornea". Jeśli chodzi o tłumaczenia takich tekstów to tak naprawdę bardziej przydatna jest dobra znajomość języka polskiego, co innego czysto techniczny "bełkot" instrukcji, tam stylistyka tak bardzo nie przeszkadza. Aby Cię jednak nie zniechęcać, to uznaj to pierwsze tłumaczenie jako szkic i od razu mówię ja zawsze miałem problemy z jeżykiem polskim :)

No to jak nikt się nie skusi :) ja już się zastanawiam jak to będzie z malowaniem tego wszystkiego, na razie robię szybki paint jakiś znalezionych goblinów z Morii (naprawdę szybki i paskudnie wyglądający) i powolny umarlaków do Warmastera. Tutaj boję się, że utknę na dłużej nie mówiąc o tym że mój skill może być za niski - no ale po to się kupuje takie gry żeby tego skilla podciągnąć :)
 
 
CI3SL4Q 
Młody v1.0 ;)


Dołączył: 17 Maj 2008
Posty: 774
Skąd: Częstochowa (Raków)
Wysłany: 2008-11-03, 20:31   

A co ja mam powiedzieć... jeżeli dojdzie do zamówienie to będą to moje pierwsze figurki w życiu. Nie mam farbek, skill zerowy... biedne jest życie początkującego :(

No i dzięki za poprawienie błędu... i nie martw się, nie nie zniechęcisz mnie. Robiłem to bez większego przykładania sie bo i tak dostanę z tego dobrą ocenę ze względu na niski poziom języka w mojej grupie. Ale sam musisz przyznać, że jak na tekst który najłatwiejszy do tłumaczenia nie był kilka błędów to niewiele. Oczywiście wiem że jeżeli by się ktoś postarał to do 99% tekstu by mógł się przyczepić ale tu nie o to chodzi... dobra koniec offtopa.

No i jak sobie policzyłem szybko na windowsowym kalkulatorze to 200 zł starczy na armię za 300 pkt. A myślę że z początku na więcej punktów nie będziemy (o ile w ogóle będziemy) grać.
_________________
 
 
 
Jacek_PL 
Orkz Warboss



Dołączył: 20 Mar 2006
Posty: 2534
Wysłany: 2008-11-06, 12:20   

Po namyśle jednak zdecyduję się ewentualnie na Jade Triad, bo Avalon na początku wyglądał fajnie, ale im dalej w las (nomen omen :) ) tym te figurki są dużo bardziej zmutowane i dziwniejsze. Nie wiadomo jak będą one w przyszłości wyglądały bo szkice koncepcyjne są bardzo mroczne i mocno zakręcone.

Cieśla - jak jaszcze nic nie malowałeś to czas zacząć :) Nie wiem czy znajdę w domu jeszcze jakieś modele do szlifowania kunsztu malarskiego, ale na pewno musisz się zaopatrzyć w jakieś farbki i pędzelki (pędzelki to ze sklepu modelarskiego, bo takich firmowych to nie polecam), a farbki można zamówić razem z figurkami.
 
 
CI3SL4Q 
Młody v1.0 ;)


Dołączył: 17 Maj 2008
Posty: 774
Skąd: Częstochowa (Raków)
Wysłany: 2008-11-06, 14:59   

Pędzelki to nie problem. A farbki to jeżeli coś dodatkowo nazbieram to zamówię. Jak narazie mój plan zebrania 9 dych w ciągu miesiąca idzie po mojej myśli. Jeżeli wszystko się uda to najwyżej pożyczę trochę kasy od rodziców. Jeżeli jednak mój plan nie wypali (tfu, tfu, odpukać w niemalowane!) to pożyczkę przeznaczę na starter.

A kunszt malarski to mogę w ostateczności poćwiczyć na żołnierzykach z bazarku ;)
_________________
 
 
 
Jacek_PL 
Orkz Warboss



Dołączył: 20 Mar 2006
Posty: 2534
Wysłany: 2008-11-11, 14:56   

Ponieważ gra może być dla wielu początkiem styczności z bitewniakami to troszkę jeszcze o różnych kosztach związanych z tą zabawą. O cenach samych figurek już wspomniałem na wstępie, dodam jedynie, że te szokujące ceny pojedynczych modeli wzięły się z błędu wydawcy, bo jak się finalnie okazało spora część kosztów to pakowanie i dystrybucja, więc podobnie jak to ma się w przypadku np. produktów spożywczych czy chemicznych, trzy razy większe opakowanie wcale nie jest trzy razy droższe i odwrotnie np. butelka 0,5l wody kosztuje tylko 30-40% mniej niż 1,5l. Tak więc w przyszłości figurki mają być pakowane minimalnie po 2 sztuki.

Głównym kosztem poza figurkami są oczywiście koszty malowania figurek. Tak więc możemy to komuś zlecić albo malować samemu. Pierwsze opcja nie była przeze mnie praktykowana więc nawet nie mam pojęcia ile to kosztuje, natomiast druga opcja wiąże się jednak ze sporymi nakładami jeśli dopiero zaczynamy. Nie jestem oczywiście pro painterem więc opiszę tylko podstawy, ale powiedzmy że dla początkujących może wystarczy. Po pierwsze oczywiście podkład. Są dwie szkoły malowanie zwykłą farbką i używanie sprayów. Pierwsza metoda jest trochę tańsza bo biała albo czarna farbka to cena ok 10zł. Ma też tą zaletę że podkład jest dokładniej rozprowadzony na figurce. Zaletą podkładu w sprayu jest szybkie nakładanie (wbrew pozorom, malowanie podkładu farbką nie polega na "zanurzeniu" figurki w farbce) i lekko porowata powierzchnia końcowa. Osobiście preferuję podkład w sprayu (cena ok 30-35zł) właśnie ze względu na tą bardziej matową powierzchnię, jaką się uzyskuje z takiego właśnie sposobu nakładania - tutaj uwaga oczywiście może coś źle robiłem przy ręcznym nakładaniu podkładu, ale tak to jakoś wyszło. Do takiej matowej powierzchni lepiej przylega finalna warstwa farbki. Tak więc podsumowując - podkład 0-35zł, farbki ok. 10 zł za kolor, pędzelki ok 5-6 zł. Co do ilości farbek to już niestety jest różnie, w zależności od modeli używa się od pięciu do nawet kilkunastu kolorów. Jeśli chodzi o dobór kolorów tu już zaczynają się prawdziwe problemy i najlepiej podpytać ludzi którzy malują czy też poszukać jakiś opisów na sieci. Czasami na początek można zacząć od takiego zestawu ale tak jak wspomniałem dużo zależy od figurek które mamy malować.
 
 
CI3SL4Q 
Młody v1.0 ;)


Dołączył: 17 Maj 2008
Posty: 774
Skąd: Częstochowa (Raków)
Wysłany: 2008-11-11, 19:01   

Ja jeszcze dodam że jeżeli ktoś nie ma nic do malowania to musi wydać jeszcze raz tyle co na starter do Alkemów. Trochę poczytałem i uważam że wydawanie 10 złotych na farbkę tylko po to żeby pomalować jeden drobny element jest lekko przesadzone. Szczególnie jeżeli ktoś nie dysponuje zbyt dużo ilością gotówki (jak np. ja). Dlatego wpadłem na pomysł żeby się umówić z kimś kto posiada już zapas farby i kupić tylko kolory które będą dominowały w danej frakcji a farbki do reszty elementów pożyczyć. Oczywiście jeżeli ktoś się zgodzi. Stąd też moja prośba której treści się można domyślić ;) Z drugiej jednak strony to czy nie lepiej zaopatrzyć się w farbki na początku i potem mieć już wszystko z głowy i nie bawić się w pożyczanie? Hmmm... przydałaby się rada kogoś kto już w tym siedzi (tu druga prośba ;) ). No i na koniec trzecia prośba: przygarnij starter do Alkemów*, w końcu 90zł to nie tak dużo (jak dla kogo**...).

* Taa, juz widzę minę Jacka i jak sobie myśli "patrzcie, już namawia"
** Dla mnie to akurat kupa kasy, a jak doliczyć do tego koszty farbek too... bez pomocy rodziców nie da rady!


EDIT:
Prośba nr 1: nieaktualna.
Prośba nr 2: załatwione dzięki Jackowi.
Prośba nr 3: jak najbardziej aktualna :D
_________________
 
 
 
Jacek_PL 
Orkz Warboss



Dołączył: 20 Mar 2006
Posty: 2534
Wysłany: 2008-11-11, 20:32   

CI3SL4Q napisał/a:
przygarnij starter do Alkemów*, w końcu 90zł to nie tak dużo

Niestety obawiam się, że tutaj już nikogo nie namówisz (chyba że pojawią się jacyś nowi użytkownicy). Największe szanse na wciągnięcie kogoś nowego to zorganizowanie jakiegoś pokazu. Najśmieszniejsze oczywiście jest to, że nie musi to być stricte pokaz, po prostu trzeba kiedyś np. w sobotę zagrać, żeby ludzie przypadkiem sobie zobaczyli taką "fajną grę". Wszystko teraz się rozbije tak naprawdę o WoW Minis, jeśli to chwyci to będą raczej niewielkie szanse na jakiś nowych graczy chętnych na Alkemy. Z drugiej strony jak nie chwyci to może to też oznaczać, że nie ma zainteresowania takimi grami i problem z popularyzacją czegokolwiek i tak będzie. W każdym razie jak masz chęć i nie jest to słomiany zapał to może coś z tego wyniknie, a jak nie to to nie :)

Co do farbek, jeśli masz jakieś uzdolnienie plastyczne to może się okazać, że taki starter z 9 farbkami wystarczy - mnie się wydaje że brakuje tam tylko ciemnego brązu, resztę można domieszać. Jak patrzę na te modele kotów to w sumie właśnie elementy drewniane, skórzane i sierść to różne odcienie brązów, beżów i żółci więc można próbować trochę mieszania.
 
 
Chochlik 
Sabotażysta


Dołączył: 12 Kwi 2008
Posty: 92
Skąd: Północ
Wysłany: 2008-11-11, 21:09   

Ja osobiście polecam farbki z serii p3. Dla nowicjusza są wręcz idealne, lepiej kryją niż cytadele a i zamykanie jest szczelniejsze dzięki czemu większa ochrona przed wysychaniem, a o to miedzy innymi chodzi żeby służyły jak najdłużej.
http://cytadela.pl/cgibin...02&sid=381dec4b to jest chyba nawet pasujący kolorystycznie zestaw, dodaj do tego jeszcze jakieś 2-3 kolory i powinno starczyć. No ale oczywiście to jest tylko moja sugestia.

A tak apropo nowych systemów skirmiszowych, wiadomo coś o Infinity (oprócz tego że ma być) ? Nie mam ostatnio możliwości zajrzeć do dragona i osobiście spytać.
 
 
Jacek_PL 
Orkz Warboss



Dołączył: 20 Mar 2006
Posty: 2534
Wysłany: 2008-11-11, 21:19   

Też dużo słyszałem dobrego o farbkach P3, tylko ich jeszcze nigdy nie próbowałem. Cena podobna do Citadela - teoretycznie P3 ma większe opakowania bo 18 ml (Citadel 12ml) ale ja wcześniej wyrzucam farbki z powodu wyschnięcia niż mi się kończą :)

O Infinity możesz chwilowo zapomnieć, chyba że masz cudowny "plan". Tomek zdaj się ma jakiś kontakt z Wargamerem więc sprowadzać może, pytanie tylko czy jest dla kogo sprowadzać.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - anime
Strona wygenerowana w 0,43 sekundy. Zapytań do SQL: 12